Dzień Nauczyciela i Patrona Swoisty kult Komisji Edukacji Narodowej, utworzonej 14 listopada 1773 r. trwa do dzisiaj. O wielkiej admiracji tej instytucji świadczy chociażby nazwa resortu odpowiedzialnego za całokształt zagadnien związanych z polską oświatą i nauką - Ministerstwo Edukacji Narodowej. Rocznica powstania KEN jest równoznaczna z powszechnie obchodzonym Dniem Nauczyciela. 15 listopada w Polskiej Szkole im. Władysława Andersa przy Kościele Św. Tekli zorganizowano akademię z okazji Dnia Patrona i Nauczyciela. Zaproszono wielu szanowanych gości: ks. Andrzeja Bartosza, konsula do spraw edukacyjnych Mariusza Gbiorczyka. Obecni tez byli weterani (prez. Julian Witkowski); SPK Koło; Karpatczyków (Stanisław Sobór z małżonką); V Dywizja Pancerna (Halina Gramza i Urszula Szatan); Koło Lotników (Tadeusz Terlikowski i jego małżonką); Klub Polonia (państwo Fey); ZNP (dyr. Anna Wierzbicki, kom. Stanley Bogobowicz); Gmina 120 ZNP (prez. Zenon Olejniczak, Wanda Juda, Janina Kopacz). ![]() Pojawienie się absolwenta tejże szkoły - Radka Ważnego, który obecnie walczy w Iraku, powitano owacjami na stojąco, gdyż choć Radek rangą różni się znacznie od patrona szkoły, jego odważna postawa jest na miarę wielkiego przywódcy. Uczniowie polskiej szkoły zorganizowali program artystyczny ![]() wspominajac działalność wojenną generała brygady, dywizji, broni - Władysława Andersa, a przede wszystkim bitwy stoczone podczas II Wojny Światowej, podczas których wyróznił się dużą haryzmą i umiejętnością dowodzenia. Przypomnieli również tragiczne wydarzenia z lat 1939 - 1945, które przeszły do historii jako największy i najkrwawszy konflikt w dziejach ludzkości, posługując się słowami naszych sławnych poetów jak i pieśniarzy. Uczniowie mieli na celu podtrzymanie pamięci o wielkich bohaterach naszych czasów, a z pewnością gen. Anders, dzięki zasługom na rzecz swego kraju jak i działalności emigracyjnej, na takie miano zasługuje. Stał się symbolem sprawiedliwości i poświęcenia, kiedy to w 1942 roku na skutek porozumienia brytyjsko-radzieckiego polska armia została przez Stalina "wyrzucona" do Iraku, a gen. Anders otoczył opieką swych żołnierzy i ewakuowane wraz z nimi rodziny oraz polskie dzieci i sieroty. Odznaczony wieloma orderami (m.in. Virtuti Militari II, III, IV i V klasy, Odrodzenia Polski, Krzyżem Niepodległości, ośmiokrotnie Krzyżem Walecznych, czterokrotnie złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Legion of Merit, Wielkim Krzyżem Maltanskim, Croix de Guerre, włoskim Krzyżem Walecznych) gen. Anders otrzymał jeszcze jedno wyróżnienie - stał się patronem jednej z polskich szkół w Chicago, gdzie uczniowie wytrwale kształtują swoją polską mowę, zdobywają wiedzę na temat polskiej kultury i obyczajów oraz z zainteresowaniem śledzą wydarzenia w tym kraju. Uroczysty charakter spotkania nadała msza święta, którą poprowadził ks. Bartosz. Opowiedział on m.in. o koligacjach gen. Andersa z kościołem św. Tekli w Damaszku, gdzie na szczycie największego wzniesienia Maoluli (1798 m. n.p.m.) znajduje się starożytny monastyr św. Sergiusza, należący do kościoła rzymsko-katolickiego. Właśnie tam zachowała sie wspaniała kolekcja ikon (wierna kopia ikony Matki Boskiej z Dzieciątkiem św. Łukasza, ikona Ukrzyżowania Pańskiego, Ostatniej Wieczerzy, św. Jana Chrzciciela), wsród których możemy podziwiać dwie stare ikony pochodzenia polskiego - Chrystusa Króla i Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus prawdopodobnie z XVII wieku. Ofiarował je gen. Anders w 1943 r., gdy gościł u ówczesnego przeora monastyru św. Sergiusza. Na akademii zorganizowanej przez Polską Szkołę im. Gen. Wł. Andersa nie zabrakło też podziekowań dla grona pedagogicznego i pani dyrektor szkoły Wandy Penar. ![]() Wypada też wspomnieć, że w tym roku w Polsce Zwiazek Nauczycielstwa Polskiego ogłosił Dzień Edukacji Narodowej - "Dniem obrony oświaty publicznej". Wobec narastającej liczby zamykanych szkół w Polsce, głównie z powodu niżu demograficznego, ZNP zbiera podpisy w obronie bezplatnej oświaty publicznej. Niektóre szkoły przeznaczone do likwidacji udaje sie uratowac rodzicom, którzy własnymi siłami starają się zorganizować miejsce nauki dla swoich dzieci, zakładając stowarzyszenia, fundacje a nawet przejmujac prowadzenie szkół. Mamy nadzieję, że system polskiego szkolnictwa w Chicago nie będzie miał nigdy takich problemów i zamiast zmniejszania się liczby uczniów, chętnych w szkołach wciąż będzie przybywać. Agnieszka Ploch |